Ale odlot…! Nowy rejs

0
3521
Agata na końcu świata - wylot
Agata na końcu świata - wylot

Pora rozpocząć kolejny kontrakt.
Po godzinnym stresie na krakowskim lotnisku Balice okazało się, że firma (armator), dla której pracuje, nie zapłaciła za mój bilet. Na szczęście sprawę udało się pozytywnie wyjaśnić i wsiadłam do samolotu do Frankfurtu. Tam czekało mnie tylko dwugodzinne oczekiwanie na samolot do Johannesburga. Po 11 godzinach lotu w końcu ostatnia przesiadka – do Kapsztadu.
Mam nadzieję że 2 dniowy pobyt w Kapsztadzie będzie miłym początkiem tego kontraktu, który skończy się 13 października w Barcelonie.